Skip to content

Dziękuję Ci Panie

Wydarzyło się to w Indiach, pod moskitierą, podczas medytacji z katolicką zakonnicą.

Siedziałyśmy naprzeciwko siebie… skupiając się na oddechu. Kiedy — bez ostrzeżenia
— zakonnica spojrzała w róg pokoju, a jej oczy przewróciły się do tyłu.

Zamarłam —
odebrało mi głos… a wewnątrz usłyszałam szept:
„Nie przeszkadzaj.”

Kiedy powróciła, jej oczy lśniły od łez zachwytu.
Wiedziałam, że doświadczyła jedności z Bogiem.

I kiedy po jej odejściu —
echo świętej Łaski odezwało się we mnie —
zaśpiewałam piosenkę, tak po prostu, od serca.



Twój uśmiech we mnie,
napełnił me serce błogością.

Dziękuję…
Dziękuję…
Dziękuję Ci, Panie.

Kiedy cichnę… cichnę… cichnę…,
słyszę Twój głos.

Dziękuję
Dziękuję
Dziękuję Ci, Panie.

Published inPoczątki

Be First to Comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *